Nieruchomości | 2012: To będzie ciekawy rok na ...
2012: To będzie ciekawy rok na rynku nieruchomości
Koniec roku to dobry moment na podsumowanie rynku nieruchomości w Polsce. Mijający rok nie był zły zarówno dla sektora bankowego jak i sektora nieruchomości. Niepokoi fakt pogarszania się nastrojów pod koniec roku oraz wyniki ostatniego kwartału. Rok 2011 na rynku nieruchomości podsumowują Jacek Furga, Paweł Moszczyński i Artur Pietraszewski.
Komentarze
Jeśli co roku spadek cen jest w przedziale 3-4% to jak można nazwać "investycą" kupno mieszkania + remont + koszta + marża kredytu itp... ??????? Daje to przeciętnie 10% straty już w pierwszym roku. Ale interes!
Po co inwestować w mieszkania jeśli ceny mieszkań spadają i trend ma być dłuższy ? O utrzymaniu mieszkań w kontekście inflacji szanowne Grono nie wspomniało.
Tak, tak, ceny nieruchomości muszą spaść bo do tej pory ich ceny windowane były szeroko dostępnymi kredytami, które tak chętnie i bez namysłu brali młodzi ludzie zapożyczając się na całe życie bogacąc banki i deweloperów. Dodatkowo sprzedaż nieruchomości wzmocniona programem Deweloper na swoim. Ale to już koniec, z pustego i Salomon nie naleje. Minie Euro2012 i przyjdzie czas na korektę.
Dużo możnaby było pisać w tym temacie. Moze warto zwrócić uwagę na sam "trend prognoz". Kiedyś mieliśmy "będą rosnąć po wsze czasy" potem "stabilizacja cenowa" teraz "niewielkie spadki". Mamy więc odwrócenie trendu po okresie wzrostów i konsolidacji ;-) Dziś przeczytałem że wyniki spisu powszechnego wskazują na to, iż z Polski wyjechało ponad milion mieszkańców. I trzeba dodać, ze nie byle jakich, bo ludzi młodych, czyli potencjalnych kupców mieszkań... Życzę więc powodzenia ich sprzedawcom... Dodam jeszcze jedno. Na obecnym etapie na jakim znajduje sie rynek wysoka inflacja jest czynnikiem sprzyjającym obniżkom cen! Inaczej byłoby na rynku na którym większość nieruchomosci kupuje się za gotówkę. Wówczas owszem, ludzie kupowaliby nieruchomosci chcąc chronić siłę nabywczą swych oszczędności i byliby skłonni płacić coraz więcej wraz z postępującą inflacją. Dla kredytobiorcy nie liczy się ulokowanie gotówki, której nie ma, lecz wysokość raty, która rośnie w warunkach inflacji ( wyższe stopy procentowe ) i która ma być na tyle niska by mógł zapewnic sobie podstawowe potrzeby, jak zakup drożejącej żywności czy drożejących ubrań. Ton polskiemu rynkowi nieruchomości nadają natomiast kredytobiorcy,wiec darujmy sobie wygadywanie bzdur.
Zgadzam się całkowicie z postem numer 1. Duza liczba wolnych mieszkań na rynku plus wyjście z inwestycji (jaką są mieszkania) będzie powodował spadek. Ograniczenie akcji kredytowej: wyzsza inflacja - wyzsze stopy - droższy kredyt, oraz wycofywanie się z kredytów walutowych, ktore są o 1/3 tansze niż zlotówki, zakonczenie RnS itd... Pozdrawiam i życzę duzych spadków cen nieruchomości iWesołych Świat
Napisz komentarz
Powiązane
Deweloperzy odpowiadają na zapotrzebowania rynku
W Polsce osiedla zamknięte są wciąż ...
Politycy w zespole ds. Wolnego Rynku
Zespół zrzesza parlamentarzystów przekonanych, że kluczem ...
Mieszkania tanieją, ale ciężko dostać na nie kredyt
Od kilku kwartałów obserwujemy trend spadkowy, ...
Wymiana walut przez Internet
Jak działa internetowy kantor? Co zabezpiecza ...
WIĘCEJNewsletter Bankier.tv
Bądź na bieżąco, dowiaduj się o transmisjach na żywo, ciekawych materiałach. Zasubskrybuj newsletter Bankier.tv

Szkoda, ze Pani Redaktor lyka te wszystkie argumenty, ze nie bedzie juz taniej, bo byc nie moze i nieruchomosci to najlepsza obrona przed inflacja jak mlody pelikan. Te spiewki sa juz od 2009 i jakos co roku jest inaczej. A ceny nawet jak nie spadaja nominalnie, to przez inflacje i koszty utrzymania mieszkania sa juz duzo nizsze niz w czasach boomu, daza po prostu do normalnosci.