Gospodarka | Czarno na białym: czy strefa euro ...
Czarno na białym: czy strefa euro się rozpadnie?
Krytycy Europejskiej Unii Walutowej dawali 10 lat strefie euro na przetrwanie. 10 lat właśnie minęło. Pytaniem nie jest, czy strefa się rozpadnie, ale kiedy i w jaki sposób. A stanie się tak, ponieważ nie jest optymalnym obszarem walutowym. Na rzecz jej rozpadu mocno i wytrwale pracują realne siły rynkowe.
Komentarze
Wreszcie CnB został wznowiony! Nie mogłem się co prawda go już doczekać:) Co do Euro? Zgodnie z tym co mówił Pan prof. w szkole, ona ponoć nie może upaść? Zdania kończę znakami zapytania dlatego że przytaczam czyjeś myśli. Co więcej to przecież Anglia chciała wprowadzenia Euro? * nie krytykujcie mnie za to co napisalem, ja tylko przytoczyłem "czyjeś myśli", w każdym bądź razie osoba ta nie jest byle kim
mam inny pomysł. może po prostu dla Niemiec i Francji europa jest zbyt mała. historia świata to potwierdza. wobec tego niech stworzą związek gospodarczy z Usa i Chinami, a naszej europie pozwolą się spokojnie rozwijać i gospodarczo i kulturowo i obyczajowo.
Jeśli ideą UE było umożliwienie wielkim tego świata dostępu do kolejnych rynków zbytu po czym przejęcie lub zniszczenie konkurencji, to mamy już dzisiaj sytuacje w której większość musi pracować na dużych gdyż sami raczej nie są w stanie z nimi rywalizować. Jeśli prawo UE doprowadziło do konfrontacji małych z dużymi to teraz prawo UE musi wzmocnić konsumenta który to wszystko napędza. Jeśli konsument nie będzie miał za co kupować korporacyjnych produktów to sami wiecie czym to się kończy. Przez lata promowano konsumpcje na kredyt a tu potrzeba godziwych pieniędzy a nie wyzysku za uczciwą pracę dla wszystkich. Jeśli chcecie uczciwej strefy euro to przeliczcie płacę minimalną niemców np. 1000 euro to 4150zł minimum wynagrodzenia w Polsce a pieniędze w postaci podatków z konsumpcji szybko pomoga wyjść z deficytu. Taka strefa euro będzie dla wszystkich nie tylko dla dużego biznesu...
A może problemów Greków należy szukać w przeliczniku po jakim weszli do strefy euro, gdyby pensje w nowych krajech UE były zrównane jak wszechobowiązujące przepisy w UE to problem nierówności sam się rozwiąże. Nie można oczekiwać cudu gospodarczego przy tak zróżnicowanym koszcie przyjęcia euro. Niech ktoś w końcu zrozumie, że 1500zł to nie tyle samo co 1500 euro. Chcecie dobrych rozwiązań walutowych dla biznesu aby mógł działać globalnie to pomyślcie jeszcze o pensjach ludzi którym przyjdzie żyć w strefie euro.
Jedno euro, jedna rzesza, tym razem musi się udać :)
Napisz komentarz
Powiązane
Kredytobiorco, bój się stóp procentowych
Kredytobiorcy, którzy chcieli ryzykować na spekulacji, ...
Spłacaj taniej kredyt walutowy
Rafał Łyczek - Prezes Inkantor.pl
Komentarz walutowy TMS Brokers
Zapraszamy do obejrzenia codziennego komentarza wideo ...
Wymiana walut przez Internet
Jak działa internetowy kantor? Co zabezpiecza ...
WIĘCEJNewsletter Bankier.tv
Bądź na bieżąco, dowiaduj się o transmisjach na żywo, ciekawych materiałach. Zasubskrybuj newsletter Bankier.tv

Moim zdaniem cele polegające na zabezpieczeniu się przed ryzykiem walutowym, oraz ułatwieniu wymiany handlowej należało zrealizować przez kilka prostych zmian prawnych a nie wprowadzanie nad-waluty. Podstawową zmianą miałoby być zrównanie prawne walut innych członków Unii z walutą narodową, czyli anglik przyjeżdżający do Polski mógłby płacić funtami, a sklepikarz czy kwiaciarka miałaby obowiązek przyjąć te pieniądze (kurs natomiast mógłby być narzucony przez sprzedawcę). Podobnie firma produkująca meble na rynek Niemiecki mogłaby zaproponować pracownikom zapłatę w Markach niemieckich w ten sposób przerzucając ryzyko walutowe na pracowników. To oczywiście pociągnęłoby za sobą wiele innych zmian prawnych. Innym problemem byłby względny bałagan przez pierwsze kilka lat (czas potrzebny żeby Hiszpanie nauczyli się rozpoznawać prawdziwe Złotówki, a grecy Funty brytyjskie).