Waluty | Rogalski: Co może nas uratować?
Rogalski: Co może nas uratować?
Choć za nami szczyt UE, który trudno nazwać sukcesem, zarówno agencje ratingowe, jak i Olli Rehn, komisarz ds. walutowych pozytywnie oceniają gotowość Polski do reform. Ale czy optymizm wytrzyma konkurencję z kryzysem strefy euro? Oglądaj podsumowanie wydarzeń na rynkach walutowych z Markiem Rogalskim, analitykiem DM BOŚ.
Komentarze
coś jest w tym toku rozumowania, ale na pewno zwiększenie ceł=podwyżki cen nie spowoduje zwiększenia popytu. a dodrukowanie pieniędzy w skali "1:100000000000000000000" nie zapewni nam bogactwa, ani też nie uratuje gospodarki.
WŁAŚNIE to jest sedno sprawy (KRYZYSU) ale czy to dociera do decyzyjnuch ludzi. Skoro Chiny zalewają nas tandetą to drukować po cich papier zwany euro i niech biorą ile wlezie-przecież to tylko papier i farba jeszcze tańszy produkt jak ich tandeta (oni to gromadzą na paletach w skarbcach nie puszczają w obieg-taka mentalność) a potem z powodu kryzysu wymiana na nowe euro w stosunku 1:100000000000000000000 dla euro poza bankami Eurolandu. Lub coś podobnego
Obecny kryzys w USA i EU wywołany został obniżeniem ceł na towary importowane z Azji, głównie z Chin. Lobbyści wielkich koncernów, które przeniosły swoją produkcję do Azji znaleźli skorumpowanych polityków w Brukseli i Waszyngtonie, i zadbali o to aby zyski osiągane poza USA i EU były maksymalne i nie pomniejszane przez cła. Taka sytuacja doprowadzi do bankructwa i USA i EU, nie tylko Euroland. Ustawodawstwo krajów unijnych zostało uchwalone w czasach przedkryzysowych i nie pozwala rządom na nadmierne cięcia w sferze socjalnej i zmusza te kraje do zadłużania się lub do dodruku pieniędzy . Podwyższenie ceł i obniżenie podatków dochodowych dałoby błyskawiczny wpływ do budżetu, zwiększyłoby popyt, zwiększyłoby opłacalność produkcji w Europie i USA, zmniejszyłoby bezrobocie i ograniczyłoby ekspansję Chin.
Napisz komentarz
Powiązane
Rogalski: Optymizm zza zachodniej granicy
Indeks nastrojów gospodarczych w Niemczech wzrósł ...
Rogalski: Co z Grecją po 8 marca?
14:15 - Wtorek nie będzie obfitował ...
Rogalski: Idą podwyżki stóp?
Po lutowym wzroście marcowa inflacja wskazuje ...
Rogalski: Grecja popsuła nastroje, co z Francją?
Dziś w programie o tym, czym ...
WIĘCEJNewsletter Bankier.tv
Bądź na bieżąco, dowiaduj się o transmisjach na żywo, ciekawych materiałach. Zasubskrybuj newsletter Bankier.tv

Panie Szanowny właśnie podwyższenie ceł z jednoczesnym obniżeniem podatków od wynagrodzeń i CIT, jest tym mechanizmem w którym ludzie mają więcej pieniędzy na skompensowanie ewentualnych podwyżek cen, co w okresie kryzysu raczej nie występuje (deflacja) . Wpływy do budżetu mogą być dodatkowo wyższe ponieważ obniżą się koszty pracy i zmniejszy się szara strefa. Kolejne korzyści to większa konkurencyjność polskich firm i większa opłacalność inwestowania w przemysł. No i najważniejsze, zbędne okażą się cięcia budżetowe dławiące popyt - armia, emerytury, itp.