Giełda | Tyszko: Strzyżenie greckich owiec
Tyszko: Strzyżenie greckich owiec
Wygląda na to, że Grecja nie zbankrutuje w marcu, a dług prywatny zostanie zamieniony na zobowiązania wobec MFW i europejskich podatników. Co to oznacza dla UE? Jakie konsekwencje niesie za sobą ta decyzja? Jak będzie wyglądał nadzór KE w tym kraju? O tym porozmawiamy z Jackiem Tyszko z Domu Maklerskiego BPS
Komentarze
Napisz komentarz
Powiązane
Tyszko: Kto psuje nastroje: Grecja, Japonia czy Moody's?
Niepewność ze strony greckich polityków, fatalne ...
Tyszko: Kto następny do bankructwa?
Co wyniknie z dzisiejszego posiedzenia EBC? ...
Tyszko: Bo do tanga trzeba trojga
Dziś porozmawiamy o Hiszpanii, Włochach i ...
Tyszko: Co kombinuje Bernanke?
Poniedziałkowe duże spadki na światowych giełdach, ...
WIĘCEJNewsletter Bankier.tv
Bądź na bieżąco, dowiaduj się o transmisjach na żywo, ciekawych materiałach. Zasubskrybuj newsletter Bankier.tv

Skracanie dystansu do najbogatszych krajów EU wynikająca z tego, że nie ponosimy kosztów związanych z finansowaniem długu greckiego, tylko dlatego, że nie jesteśmy w strefie euro jest uproszczeniem, skrótem myślowym, a przede wszystkim życzeniem. Nie podlega to tłumaczeniu z przyczyn oczywistych jak choćby sam fakt bycia w EU nie będąc równocześnie w strefie euro powoduje, że i tak finansujemy dług grecki. Same naciski polityczne na Polskę przez bogatszych członków Unii powoduje, że go finansujemy, a transza polska już została wpłacona Grecji. Pytanie ile jeszcze w przyszłości biedne społeczeństwo polskie będzie musiało finansować bogate społeczeństwo greckie?