Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi

Giełda | Złoto wraca do gospodarki jako pieniądz

8 Gru
Bankier.TV

Złoto wraca do gospodarki jako pieniądz

Złoto jest jednym z najlepszych aktywów zabezpieczającym nas przed kryzysem, który obecnie trwa i jeszcze trochę potrwa oraz który może dramatycznie zmienić obraz świata finansów i przemodelować paradygmaty inwestycyjne. Do tej pory złoto było traktowane jako surowiec, a teraz ono wraca do gospodarki jako pieniądz - mówi Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl

Komentarze

czekan powiedział w 2011-12-09 8:50...

"widzę że wszyscy mają tutaj gorączkę złota!" nie ja po prostu wziąłem sobie do serca sentencje Alexisa de Tocqueville "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy." "ale nie ma takiej możliwości żeby było środkiem płatniczym jedynym środkiem płatniczym to jest absolutnie nierealne i szkoda na ten temat w ogóle rozmawiać." - jedynym nie nigdy nie było jednego środka płatniczego zawsze istniał barter, były również weksle, srebro, pieniądzem może być cokolwiek nawet rzadkie muszelki. A złoto jest pieniądzem i to oficjalnym np Krugerrand w RPA wyceniany jako spot złota. "Podaż pieniądza w gospodarce jest NIEZBĘDNA do jej prawidłowego funkcjonowania (w uwagi na wzrost dostępnych dóbr). Oczywiście dodruk powinien odpowiadać temu wzrostowi dóbr. Ale większość nie potrafi tego pojąć " - to ja mam pytanie jak wycenić ten "wzrost dóbr" i kto miałby dostawać te pieniądze ze "wzrostu dóbr" państwo czy fałszerz pieniędzy bo czym to się różni jak pieniądze są dostatecznie dobrze podrobione??? Dajmy na to przykład stworzę program komputerowy to kto to wyceni jak dużo z tego tytułu należy pieniędzy dodrukować???

seth powiedział w 2011-12-09 0:31...

widzę że wszyscy mają tutaj gorączkę złota! nie szkodzi historia od początku zna takie przypadki. Ok złoto jest fajne, warto je mieć itp. ale nie ma takiej możliwości żeby było środkiem płatniczym jedynym środkiem płatniczym to jest absolutnie nierealne i szkoda na ten temat w ogóle rozmawiać. Podaż pieniądza w gospodarce jest NIEZBĘDNA do jej prawidłowego funkcjonowania (w uwagi na wzrost dostępnych dóbr). Oczywiście dodruk powinien odpowiadać temu wzrostowi dóbr. Ale większość nie potrafi tego pojąć

vin powiedział w 2011-12-08 22:22...

seth ..................jestes typowym modelem ktoremu nowy ustroj zrobil wode z mozgu ,szkoda mi ciebie ,no coz ......glupi bo biedny ,biedny bo glupi

KnaK powiedział w 2011-12-08 22:08...

KAŻDY zasób jest w ograniczonych ilościach(seth), dlatego jest wartościowy!. "Złoto jest wyjątkowo odpornym metalem; bardzo ciężko go rozpuścić, nie niszczy go ani ogień, ani woda, ani powietrze. Dzisiaj wiadomo, że to dlatego, iż złoto bardzo rzadko wchodzi w reakcje z innymi pierwiastkami." Złoto przez całe wieki nie zmienia swojego wyglądu, własciwości i dlatego reprezentuje pieniądz. Moim zdaniem twoje oburzenie wynika z ignorancji. Następnym razem po prostu się spytaj jeśli czegoś nie jesteś pewien albo nie rouzmiesz. Trzymam się tej zasady i wychodzi mi to na dobre. Polecam :-)

czekan powiedział w 2011-12-08 21:18...

Zupełnie (poza psychologicznym) nie ma znaczenia ile jednostek masz, ważne ile możesz za nie kupić. Proponuję poszukać cen podstawowych dóbr konsumpcyjnych przez ostatnie 15 lat i porównać je sobie z inflacją oraz wskaźnikiem CPI oraz wskaźnikiem wzrostu płacy. "ludzie 2012 zarabiają uncję złota" strasznie dużo - złota wydobyto historycznie tylko 5mld uncji a w formie monetarnej (sztab i monet w rękach państwowych i prywatnych) jest tylko około 2,1mld :-) Złoty pieniądz ma inna właściwość związaną z deflacją a mianowicie kredyt opłaca się brać tylko na bardzo zyskowne inwestycje a na pewno nie opłaca się brać na konsumpcje. To morduje system bankowy. Za to prowadzi do bardziej rozsądnej alokacji Kapitału (pracy i zasobów naturalnych)

Tomasz powiedział w 2011-12-08 21:17...

seth logiki nie ma w twoim rozumowaniu. A może tak rok 2012 zarabiasz 1 uncję złota na miesiąc, samochód kosztuje 10 uncji, Rok 3000 zarabiasz 1/30 uncji na miesiąc, samochód kosztuje 1/3 uncji złota. Zbiedniałeś? A może inaczej, według twej metody: Rok 2012 zarabiasz 6 000 zł na miesiąc samochód kosztuje 60 000 zł. Przez rok dodrukowano 1000 razy tyle pieniędzy co na początku, po wypłatę przychodzisz z taczką bo dostajesz w 2013 roku 6 000 000 zł wypłaty na miesiąc, samochód kosztuje 60 mln zł. Hura jesteś milionerem, tyle tylko że kupić możesz tyle samo. Ale jest pewien haczyk? Kto dostaje te nowo wydrukowane pieniądze? Dostałeś kiedyś przelew z NBP? bo ja nie. A co roku przecież NBP dodrukowuje kilka miliardów.

Napisz komentarz

Newsletter Bankier.tv

Bądź na bieżąco, dowiaduj się o transmisjach na żywo, ciekawych materiałach. Zasubskrybuj newsletter Bankier.tv